Google promuje własny Graf – to nieetyczne?

2012.01.26

http://www.focusontheuser.org/

no, OK, to nie w porządku czy raczej Google Search mógłby działać lepiej (jak po użyciu tej skryptozakładki), ale:

  1. Google jest już tak ogromne, że (choć Larry stara się z tym walczyć) trudno oczekiwać, że będzie „spójne” – wszystkie zespoły=produkty będą idealnie współdziałać od razu
  2. Wcześniej Social Search działał w oparciu o Twittera i inne grafy (FaceBook?), ale w końcu odcięły one Googla (stąd geneza G+), a może gdyby nie to, to wyniki wyszukiwania byłyby jeszcze lepsze niż teraz ze skryptozakładką?
  3. W tej chwili Google promuje G+: nagłówek po prawej „mówi”: People and Pages on Google+, a zakładka zmienia go na People and Pages from the Social Web - dzięki tej promocji G+dostanie tyle Google Juice, że za miesiąc (może trochę dłużej) kliknięcie w zakładkę niewiele zmieni (G+ pages będą wyżej niż profile Twittera) – czy to dobrze? z jednej strony zrozumiałe jest, że Twitter nie chce oddać władzy (dać się przeszukać) bo to jego biznes – jeszcze bardziej to zrozumiałe w przypadku FB, ale z drugiej takie chowanie informacji działa na niekorzyść użytkowników… na pewno skorzystamy, gdy Web search w pełni wykorzysta nasz (NASZ!) graf, a skoro Google ma search i nikt nie chce udostępnić swojego (naszego!) grafu, to pewnie będzie to musiał być Google’owy social graph, czyli G+

 

FaceBook’owy graf podobno jest wykorzystywany przez Bing, ale chyba słabo to działa

Wiimote+Android a propos interfejsów

2012.01.16

ostatnio coraz częściej, jak mam jakiś pomysł dot. Androida, to sprawdzam go od razu w Markecie, a nie w GGLu…

jak wspominałem tu http://marekopel.wordpress.com/2011/06/09/pad-tablet-nintendo-wii-u/ emulatory konsol nie bardzo na Androidzie mnie bawiły, bo wirtualny pad (kontroler na ekranie dotykowym) nie bardzo mi pasował (w grze trzeba czuć przyciski), a przez USB  nawet myszy Android nie wykrywał (a co dopiero podróbę pada a la PlayStation)… ale od niedawna mam w domu kontrolery na Bluetooth (Wiimote) i to był kolejny pomysł do weryfikacji w Markecie…

oczywiście, że ktoś już o tym pomyślał i już druga z brzegu darmowa aplikacja pozwoliła zmapować Wiimote’a w emulatorze SNES i GameBoy’a <-  efekt poniżej… (pierwsza mapowała przyciski, i można było nawigować po Launcher’ze, ale nie działała w emulatorze, ta druga wymagała root’a i to chyba było kluczowe – sprawdzę to na tablecie, gdzie nie mam root’a i dam znać czy też się udało)

Android+Wiimote + Bartosz

ale dlaczego o tym tutaj?
a bo właśnie opracowujemy nowy przedmiot dot. MultiMediów i kilka rzeczy sprawiło (o tym za chwilę), że postawimy na interfejsy… a to właśnie świetny przykład jak łatwo i tanio rozszerzyć mało wygodny interfejs telefonu (przynajmniej w kwestii nawigacji)…

a dlaczego interfejsy?

  1. bo jak powiedział Aaron Koblin: XIX wiek należał do ksiązki, XX do filmu, a XIX… do interfejsu…
  2. bo prawdziwe 3D to tylko z Wiimote (http://marekopel.wordpress.com/2008/03/09/wiimote/)
  3. bo Kinect jest nie tylko do gier (XBox), więc MS po wstępnym oburzeniu, że drivery Kinecta zostały zhackowane, teraz wypuszcza go oficjalnie w wersji dla Windows (już w lutym?)
  4. bo interfejs to prawdziwa sztuka :)

[videopost] Transkrypcja w YT (beta) i Auto-tłumacz symultaniczny

2011.08.13

„Luźna myśl” apropos nowej funkcji napisów w YT.

 

Nonlinear Revision Control for Images

2011.07.24

via http://www.sintel.org/news/sintel-full-studio-svn-online/

nice…

now, how about audio?

improwizowane MRI

2011.06.24

chcesz być naukowcem i badać proces tworzenia muzyki? musisz umieć rapować… publicznie…

pad = tablet iff Nintendo Wii U

2011.06.09

od roku używam Androida jako pilota (VNC i VLC Remote) – jako pada nie, bo mam za mało przycisków na telefonie, a dotykowy joystick jakoś do mnie nie przemawia – i uważam, że to najlepsze rozwiązanie jeśli chodzi o controller…
klawiaturka w Google TV to niestety chybiony pomysł…
nowe Nintendo o tym przekonuje… i ile nowych funkcjonalności…
mi najbardziej przypadła do gustu „lupa do przeglądarki”

Aaron Koblin: Artfully visualizing our humanity

2011.06.05

http://www.ted.com/talks/lang/eng/aaron_koblin.html

„19th century culture -> novel
20th century -> cinema
21th century -> interface”

ten gość od teledysku RadioHead bez kamer, zrobił też teledysk Web’owy: thejohnnycashproject.com, tzn. dał narzędzie, a teledysk został stworzony przez The Web – czyli nas…

e-G8 Keynote (Lawrence Lessig) + John Perry Barlow

2011.05.30

love how he embedded Jeff Javis (Hippocrates) quote „do no harm”

„incumbents” – rockers would call them „The Man” :)
and rockers are (used to be) the outsiders

and a nice paraphrase on candles (0:54-1:34) from John Perry Barlow - the only actual content creator (was he lost? ;) at the copyrights debate <- hear yourself what it’s really about

Słuchawki implanty (pomysł do dopracowania/komercjalizacji)

2011.05.26

Od zawsze mam problem ze słuchawkami (opiszę problem na swoim przykładzie, ale myślę, że jest to problem większości słuchających). Początkowo (pierwsze modele walkmanów) problemem były przerywające kable. Ten problem został niedawno wyeliminowany przez łączność radiową (np. bluetooth). Pozostaje problem gabarytów (w tym odwieczny problem zasilania). Po stracie kabelków słuchawki znów są większe (bo bateria i choćby pałąk, który trzyma je razem), więc latem grzeją, a zimą przeszkadzają, gdy nakrycie głowy.

Rozwiązanie: słuchawki wszczepiane do ucha (środkowego, czy może głębiej? żeby nie przestraszyć inwazyjnością)

Zalety:

  • zawsze przy sobie, zawsze Hands Free
  • mogę podłączyć się do telewizora w knajpie, do informacji głosowej na dworcu… do DJa w dyskotece → bezgłośna dyskoteka :)

Problemy do przejścia:

  • technologiczne
    • zasilanie (wymienialna bateria? ładowanie (z samego ruchu)?)
    • umiejscowienie (łatwość implantowania vs. przekazywanie sygnału vs. przesłanianie sygnałów z otoczenia)
    • metoda parowania słuchawek z urządzeniami
    • z powyższego wynika potrzeba panelu kontrolnego (on/off, głośność, HF?) – w postaci kolczyka?
  • społeczne
    • problem unerwienia ucha („zapalenie ucha to niewyobrażalny ból, a jeszcze dobrowolnie coś tam wpychać?”)
    • „nie jestem cyborgiem” ( – „a ktoś z rozrusznikiem serca to Iron Man? ;) ” )
    • „a jak się popsuje/bateria skończy to znów operacja?”

Naukowiec w stylu Google’a c.d.

2011.05.10

za http://matt-welsh.blogspot.com/2011/05/how-can-academics-do-research-on-cloud.html:

The panel consisted of Mendel Rosenblum from Stanford (and VMWare, of course); Rebecca Isaacs from Microsoft Research; John Wilkes from Google; and Ion Stoica from Berkeley. The charge to the panel was to discuss the gap between academic research in cloud computing and the realities faced by industry. This came about in part because a bunch of cloud papers were submitted to HotOS from academic research groups. In some cases, the PC felt that the papers were trying to solve the wrong problems, or making incorrect assumptions about the state of cloud computing in the real world.

hmm… „trying to solve the wrong problems, or making incorrect assumptions” – jak to idealnie pasuje do mojej ulubionej maksymy: „nauka polega na wymyślaniu i rozwiązywaniu problemów, których nikt nigdy nie będzie miał:)

choć rzecz dot. chmury i autor tłumaczy to tak: „… there’s no way for a university to build something at the scale and complexity of a real-world cloud platform.

to jednak wydaje mi się, że ta obawa może być uniwersalna: „ The concern is that academics will be relegated to working on little problems at the periphery, or come up with toy solutions.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.