w końcu ktoś porządnie zabrał się za wątek anonimowości…
bardzo mnie to cieszy: i jest nauka w dydaktyce (czy odwrotnie)… i da się?
tylko, że nie jest to moja dziedzina ![]()
czasami naprawdę myślę, że żeby móc się zajmować naukowo I-netem i komputerami, to musiałbym nie być informatykiem…
o! być takim socjologiem jak prof. Wesch… to by mi pasowało?
tylko czy muszę się przeprowadzić do Kansas?