Self driving dla wszystkich

http://www.bloomberg.com/features/2015-george-hotz-self-driving-car/

Tak powinna wyglądać współczesna nauka!
Wiadomo, że koncerny samochodowe to nieporadne molochy, które nie pozwolą sobie na takie „fanaberie” w masowej produkcji (czyt. przystępnych cenach) anytime soon…. Dlatego potrzeba nam takich disruptors, pokazujących, że technologia już tu jest, tylko ciągle czynnik ludzki (ignorancja+chciwość) jest największym problemem…
Do czynnika ludzkiego można dodać zły PR, którego boją się molochy (czyje auto będzie miało najbardziej epicką stłuczkę i kto zapłaci ubezpieczenie).

Ale myślę, że nie jestem jedyny, który chętnie poprowadzi noname’owy pojazd z praktycznie żadną gwarancją i poręczy własnym OC. Najpierw w warunkach niezagrażających życiu (korki w mieście, od świateł do świateł), a z czasem i empiryzmem – coraz więcej autopilota (który przecież z deep learningiem jest jak skrzypce – im starszy, tym lepszy)…

Jak gdyby w lotnictwie takie coś nigdy nie istniało…

Tagi: ,

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: